sobota, 22 października 2011

Czas jesiennych ognisk

Jesień ma dla mnie smak dojrzałych jabłek i słodkich śliwek. Ma też zapach ogniska z palonych, dopiero co zgrabionych liści. W takim ognisku cudownie pieką się ziemniaki i kiełbasy na patyku. Można na nim także ugotować lub tylko podgrzać zupę!

Tradycyjna kiełbasa z ogniska
Zupa gotowana na ognisku
Jednak moją ulubioną potrawą z ogniska jest tzw. kociołek. Nie wiem dokładnie, z jakiej części Polski moda na kociołki przywędrowała na Mazowsze, ale chyba ze Śląska. W moim menu zaistniał dzięki koledze z Lublina. Danie nie jest skomplikowane, ale trochę pracochłonne. W żeliwnym naczyniu nasmarowanym tłuszczem i wyłożonym liśćmi kapusty układa się naprzemiennie pokrojone w plasterki ziemniaki, marchewkę, wędzony boczek (boczek kroję w kostkę, choć można wkładać go do naczynia także w plastrach), cebulę i kiełbasę, następnie znów ziemniaki itd. aż kociołek będzie pełny. Od góry również trzeba przykryć liśćmi kapusty i dopiero pokrywką. Poszczególne warstwy soli się. Dodatkowo można użyć także pieprzu lub ziół (do posypania ziemniaków idealnie nadaje się rozmaryn). W sklepach są specjalne przyprawy do kociołków, ale ja staram się nie używać tego typu gotowych mieszanek. Moja koleżanka, która pochodzi z miejscowości położonej na pograniczu Zagłębia Dąbrowskiego i Małopolski (a więc w rejonie, gdzie najpewniej narodziła się ta potrawa) mówiła mi, że w jej stronach jedną z warstw stanowiły dodatkowo buraki, ale ja nigdy nie próbowałam ich dodawać do swojego kociołka. Czas trzymania kociołka w ognisku (najlepiej w żarze) zależy od wielkości naczynia. Nasz kociołek jest nieduży, więc wystarczy ok. 20-30 min. Większe gotuje się nawet do 1-1,5 godz. Na rynku dostępne są rozmaite żeliwne naczynia - kociołki specjalnie do gotowania potraw w ognisku. Wspomniana koleżanka opowiadała mi, że w jej stronach używano zwykłych garnków, w których warzywa i wędliny przykrywano najpierw papierem, a następnie darnią (ziemią do góry) i pod taką przykrywką wkładano do ogniska. To bardzo ciekawe i pionierskie rozwiązanie.

Kociołek tuż po wyjęciu z ogniska
Przed podaniem trzeba w kociołku wymieszać wszystkie warstwy
Małopolska wersja kociołka przykrytego darnią
W Małopolsce jedną z warstw kociołka stanowią buraki
Ognisko może być również fantastyczną alternatywą dla grilla. A to za sprawą rusztu przypominającego barbecue (barbeque). Ruszt stawia się nad delikatnym płomieniem i na nim można kłaść wszystko to, co zazwyczaj przygotowujemy na grillu: kiełbasy, kaszanki, karkówkę, ryby czy żeberka. Potrawy mają jeszcze lepszy smak niż te grillowane, bowiem uzyskują specyficzny "dymny" aromat. I są dużo zdrowsze, ponieważ pieczone na drewnie.

Nasze ogrodowe barbecue
Na ognisku nie może zabraknąć również słodyczy. Na deser najlepiej nadają się znane szczególnie z amerykańskich filmów pianki marshmallows. Są potwornie słodkie, ale przepyszne. Ja najbardziej lubię te, które można kupić w sieci sklepów Lidl podczas dni poświęconych kuchni amerykańskiej (zazwyczaj w czerwcu). Zawsze kupuję większy zapas, aby wystarczyły na całe lato. Tegoroczne lato było deszczowe, więc nie paliliśmy wielu ognisk, dlatego dziś, na pożegnanie sezonu działkowego pianki musiały być obowiązkowo.

Pyszne pianki marshmallows

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz