poniedziałek, 29 stycznia 2018

Grzanki z krewetkami i pastą z awokado

Do końca karnawału zostały zaledwie dwa tygodnie! Czasem mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach na balach bawią się już tylko dzieci. Jednak niezależnie od wieku podczas imprez tanecznych doskonale sprawdzają się rozmaite przekąski. Są lekkie i łatwo się nimi posilić pomiędzy kolejnymi tańcami. Zatem na tę końcówkę karnawału polecam przekąskę na ciepło - grzanki z krewetkami i pastą z awokado.

Składniki na 6-8 grzanek:

6-8 kromek bułki wrocławskiej
6-8 dużych krewetek
6-8 papryczek piri piri
3 ząbki czosnku
1 łyżka masła

Pasta z awokado:

1 dojrzałe awokado
50 g oscypka
sól
pieprz
1 łyżka masła

Przygotować pastę. Awokado umyć, przekroić na pół, wyjąć pestkę i łyżką delikatnie oddzielić miąższ od skóry. Dokładnie rozgnieść miąższ widelcem. Ser zetrzeć na tarce na drobnych oczkach. Dodać do awokado. Doprawić do smaku solą i pieprzem i dokładnie wymieszać.

Krewetki dokładnie oczyścić i osuszyć. Papryczki umyć. Czosnek obrać i pokroić na plasterki. Na patelni roztopić masło i usmażyć na nim krewetki wraz z czosnkiem i papryczkami (w całości, bez usuwania gniazd nasiennych i łodyżek, jeśli mają).

Z kromek bułki szklanką wciąć kółka i usmażyć je na patelni bez tłuszczu. Każdą grzankę posmarować pastą z awokado, następnie ułożyć krewetki, papryczki i czosnek. Podawać na ciepło.


wtorek, 23 stycznia 2018

Sałatka grecka (horiatiki)

Do Warszawy zawitała zima. Ponoć na chwilę, bo na dniach znów mają być dodatnie temperatury. A ja przekornie szukam smaków lata. Tęsknię już trochę za kuchnią grecką i zanim za pół roku znów odwiedzę ten kraj, postanowiłam zaprosić jedno z najbardziej sztandarowych greckich dań do domu. Horiatiki, przez całą resztę świata zwana sałatką grecką (w dosłownym tłumaczeniu oznacza natomiast sałatkę wiejską), to jedna z najprostszych i najsmaczniejszych sałatek, jakie znam. Pomidory, ogórki, papryka, cebula, oliwki i ser feta, wszystko obficie polane doskonałą oliwą. W Polsce, w restauracjach, często "bazę" stanowi sałata, jednak w Grecji nigdy nie spotkałam się z podobną praktyką. Sałatka najsmaczniejsza jest oczywiście latem, gdy warzywa smakują lepiej, jednak ja horiatiki robię przynajmniej dwa razy w miesiącu, a często i raz w tygodniu. 

Składniki na 1 porcję:

1 pomidor
1/2 ogórka
1/2 białej papryki
kilka plasterków czerwonej cebuli
kilkanaście oliwek (najlepiej ciemnych, ale zielone też doskonale się sprawdzają)
75-100 g sera feta
oliwa
pieprz
oregano

Warzywa umyć, ogórek obrać ze skóry, następnie wszystkie pokroić w sporej wielkości kostkę. Ułożyć w salaterce warstwami: pomidor, ogórek, papryka, cebula, oliwki. Doprawić do smaku pieprzem. Na wierzchu ułożyć plastry fety (w Grecji bardzo rzadko można spotkać fetę pokrojoną w kostkę), polać obficie oliwą i posypać oregano.

Sałatkę należy podawać schłodzoną.

Porcja dla czterech osób

środa, 27 grudnia 2017

Makaron z porami i szynką dojrzewającą

Przed Świętami, przygotowując wieczerzę wigilijną, spędziłam w kuchni sporo czasu. Potrawy świąteczne należą do tych bardziej pracochłonnych, dlatego teraz, wracając do codziennych obowiązków, postawiłam na prostsze dania, a do takich zdecydowanie należą makarony. Wersja z porami i szynką parmeńską (lub szwarcwaldzką, lub serrano) należy do moich ulubionych.

Składniki dla 4-6 osób:

400 g makaronu wstążki
4 pory
100 g szynki dojrzewającej (parmeńska, szwarcwaldzka lub serrano)
1 łyżka masła
sól 
pieprz

Sos:

400 g śmietany (co najmniej 18%)
50 g startego sera parmezan
gałka muszkatołowa

Pory umyć i pokroić na plasterki. Szynkę pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozpuścić masło i usmażyć na nim pory wraz z szynką. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Przygotować sos: śmietanę podgrzać w rondelku, następnie dodać do niej starty ser i doprawić do smaku gałką muszkatołową. Gdy ser się rozpuści dodać sos do farszu, wymieszać i całość zagotować.

W międzyczasie ugotować makaron, następnie odcedzić, rozłożyć na talerzach i polać sosem z porów i szynki.


poniedziałek, 11 grudnia 2017

Sałatka śledziowo-ziemniaczana

Kto tu zagląda, ten wie na pewno, że jestem entuzjastką śledzi i co roku, na Wigilię, staram się przygotowywać jakąś nową potrawę z tym gatunkiem ryby. Zazwyczaj są to różne warianty przystawek. W tym roku zamierzam moim gościom zaserwować sałatkę śledziową z dodatkiem ziemniaków i ogórków konserwowych. Zrobiłam ją wcześniej próbnie. Dostała atest pyszności od mojego męża, więc dzielę się przepisem.

Składniki:

5 solonych filetów ze śledzia
4 duże ziemniaki
5 dużych ogórków konserwowych
1 czerwona cebula
1 pęczek szczypioru od dymki
1 łyżka majonezu
sól
pieprz

Śledzie dobrze wymoczyć (przez minimum 4 godz.), co jakiś czas zmieniając wodę, następnie pokroić je na niewielkie kawałki.

Ziemniaki obrać, umyć i ugotować w osolonej wodzie, następnie odcedzić i ostudzić, po czym pokroić w kostkę wielkością zbliżoną do kawałków ryby.

Ogórki dobrze odsączyć i również pokroić w kostkę (mniejsze można pokroić na plasterki). Cebulę obrać i posiekać. Szczypior umyć i także posiekać.

Połączyć wszystkie składniki, dodać majonez, doprawić do smaku solą i pieprzem i całość delikatnie wymieszać. 

Sałatkę należy podawać schłodzoną.


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ciapkapusta

Dziś Barbórka, pora zatem na kolejne spotkanie z kuchnią śląską. Do niedawna nawet nie miałam pojęcia o istnieniu takiego dania jak ciapkapusta! Owszem znałam kapustę z dodatkiem gniecionego grochu, ale z ziemniaczanym purée? Okazuje się, że jest to całkiem udane połączenie. Ciapkapusta stanowi zazwyczaj dodatek do dań mięsnych takich jak żeberka, czy smażona kiełbasa, jednak z powodzeniem można jeść ją także jako samodzielną potrawę.

Składniki dla 4-6 osób:

1 kg ziemniaków
1 łyżka masła
50 dag kiszonej kapusty 
20 dag wędzonego surowego boczku
1 liść laurowy
4 ziarenka czarnego pieprzu
4 ziarenka ziela angielskiego
sól
pieprz

Ziemniaki obrać, umyć i ugotować w osolonej wodzie. Gdy będą miękkie dodać masło i utłuc na purée.

W międzyczasie kapustę opłukać i pokroić. Boczek pokroić w kostkę i podsmażyć w głębszym rondlu. Gdy wytopi się tłuszcz dodać kapustę i smażyć razem kilka minut, następnie dodać liść laurowy, ziarnka pieprzu i ziela angielskiego, podlać niewielką ilością wody i dusić do miękkości, uzupełniając wodę w miarę potrzeby. Gdy kapusta będzie miękka dodać purée, doprawić do smaku solą i pieprzem i całość dokładnie wymieszać.



poniedziałek, 20 listopada 2017

Sałatka z żółtym serem i ananasem

Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu sałatki, które kilka lat temu przeżywały prawdziwy boom, odchodzą powoli do lamusa. Coraz większą uwagę przywiązujemy do tego, co jemy, więc mniej chętnie sięgamy po żywność puszkową, a często właśnie taka wykorzystywana była jako składniki sałatek. Mniej używamy też produktów wysokokalorycznych, w tym majonezu. 

Ja sałatek robię zdecydowanie mniej, ale uważam, że są niezastąpione, kiedy przyjdą niezapowiedziani goście, bo często można je przygotować z tego, co ma się akurat w lodówce, a te z niewielką ilością składników robi się po prostu szybko. Ostatnio odświeżyłam kilka prawie zapomnianych już przepisów. Ten jest chyba najprostszy ze wszystkich.

Składniki:

1 dojrzały ananas (ewentualnie 1 puszka ananasa w puszce)
0,5 kg twardego żółtego sera
3 ząbki czosnku
majonez
sól
pieprz

Ananasa obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Ser pokroić w kostkę takiej samej wielkości. Majonez wymieszać z czosnkiem przeciśniętym przez praskę oraz solą i pieprzem. Dodać sos do pozostałych składników i dokładnie wymieszać. Schłodzić przed podaniem.


poniedziałek, 13 listopada 2017

Kasza gryczana z gęsiną, jabłkami i świeżą szałwią

Na Świętego Marcina jak co roku gęsina! Tyle, że ja jestem bardzo mało kreatywna, jeśli chodzi o ten gatunek drobiu, bo najbardziej lubię po prostu kawałki gęsi pieczone w piekarniku, z dodatkiem jabłek i ewentualnie borówek. Gdy jednak nieco mięsa zostanie, zamiast nazajutrz je odgrzewać, można przygotować zupełnie nowe, inne danie. A jeśli do tego dodać jabłka, które niemal codziennie wracają niezjedzone ze szkoły w śniadaniówkach dzieci, to nie dość, że resztki jedzenia się nie zmarnują (bardzo nie lubię wyrzucać żywności), to jeszcze można przy okazji wykreować coś naprawdę pysznego i bardzo prostego! Kasza idealnie komponuje się z pozostałymi składnikami. Oczywiście danie będzie najlepsze z gęsiną pieczoną specjalnie do niego, nie z odgrzewaną.

Składniki dla 4-6 osób:

4 udka z gęsi
400 g kaszy gryczanej
2 jabłka
1 gałązka świeżej szałwii
4 ząbki czosnku
1 łyżka masła
sól
pieprz
majeranek

Udka z gęsi umyć, osuszyć, oprószyć solą, pieprzem i majerankiem i zostawić w lodówce na ok. 1 godz., następnie przełożyć do brytfanny, podlać niewielką ilością wody i piec w temperaturze 140°C przez ok. 1 godz. podlewając od czasu do czasu sosem z pieczenia. Po tym czasie podnieść temperaturę do 180°C i piec dalej, aż mięso będzie miękkie i rumiane.

W międzyczasie ugotować kaszę.

Jabłka umyć, obrać ze skórki i usunąć gniazda nasienne, następnie pokroić na plasterki. Szałwię umyć i podzielić na pojedyncze listki. Czosnek obrać i pokroić na plasterki. 

Na patelni rozpuścić masło i usmażyć na nim jabłka wraz z szałwią i czosnkiem. Gdy jabłka będą miękkie dodać odsączoną kaszę gryczaną oraz drobno pokrojone mięso z gęsi. Całość wymieszać, a gdy będzie zbyt "suche", dodać niewielką ilość sosu z pieczenia gęsi. Doprawić do smaku solą i pieprzem.