Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2019

Kibbeling - rybna przekąska z Holandii

Większości osób kuchnia holenderska kojarzy się zapewne z popularnymi i sprzedawanymi w budkach na ulicach niemal wszystkich miast, śledziami. Można je zjeść zarówno w całości, trzymając za ogonek, jak i w postaci kanapki. Drugą, bardzo popularną przekąską uliczną jest w tym kraju danie o nazwie kibbeling. To kawałki ryby, najczęściej dorsza, panierowane w cieście naleśnikowym i smażone w głębokim tłuszczu. Idealnie smakują z sosem czosnkowym. Wykonanie potrawy jest bardzo proste i bez problemu można ją przygotować w domu.  

Składniki:

600 g dorsza bez skóry (lub innej ryby o białym mięsie)
200 g mąki
200 ml mleka
50 ml wody (najlepiej gazowanej)
2 jajka
sól
pieprz

500 ml oleju do smażenia

Sos czosnkowy:

200 g jogurtu typu greckiego
2 łyżki majonezu
2-3 ząbki czosnku
sól
pieprz

Rybę pokroić na niewielkie kawałki.

Mąkę wsypać do miski, dodać, mleko, wodę, jajka i doprawić do smaku solą i pieprzem. Zmiksować na gładką masę.

W rondlu rozgrzać olej. 

Kawałki ryby zanurzyć w cieście tak, by dokładnie oblepiło ono każdy kawałek, następnie delikatnie włożyć do bardzo gorącego oleju. Należy smażyć partiami, gdyż zbyt duża ilość ryby włożona na raz obniży temperaturę oleju i ciasto nie będzie chrupkie. Smażyć do momentu aż kibbeling uzyskają złocisto-brązowy kolor. Wówczas łyżką cedzakową przenieść je na ręcznik papierowy, by ociekły z tłuszczu. Przed smażeniem kolejnej porcji usunąć z garnka kawałki ciasta, które odkleiły się od ryby, by się nie spaliły.

W międzyczasie przygotować sos: do jogurtu dodać majonez, czosnek przeciśnięty przez praskę i doprawić do smaku solą i pieprzem. Całość dokładnie wymieszać.

Kibbeling podawać od razu po usmażeniu i ocieknięciu z nadmiaru tłuszczu.



Więcej o holenderskim street foodzie przeczytacie na moim drugim blogu poświęconym podróżom: Kanapka ze śledziem, krokiety i frytki. Street food po holendersku.

środa, 17 kwietnia 2019

Wokół świątecznego stołu: koszyczki z jajek z sałatką jarzynową

Jajka z rozmaitymi farszami przygotowuję na Wielkanoc co roku, zazwyczaj na każde święta inne, nowe. Przekrawam jajka ugotowane na twardo na połówki, wyjmuję żółtka, które są składnikiem nadzienia, a potem farsz wkładam w to miejsce. Tym razem postanowiłam nafaszerować nie połówki, a... całe jajka! Ozdobione "pałąkiem" ze szczypiorku będą przypominać wielkanocne koszyczki. Jako nadzienie zaś wykorzystałam tradycyjną sałatkę jarzynową, która od dziesięcioleci gości na polskich stołach i choć można spotkać opinie, że jest już niemodna, to ja niezmiennie od lat bardzo ją lubię. 

Składniki:

jajka ugotowane na twardo - tyle sztuk, ile "koszyczków" zamierzamy przygotować + 2 do sałatki
liście sałaty i szczypiorek do dekoracji

Sałatka jarzynowa - pozostałe składniki:

Podana ilość składników służy do przygotowania większej porcji sałatki dla kilku osób i jest za duża tylko na farsz do jajek. Można zatem albo połowę porcji wykorzystać na farsz, resztę zaś zjeść jako sałatkę, albo wykonać farsz z połowy składników.

3 ugotowane marchewki
2 ugotowane pietruszki
1/2 średniego ugotowanego selera (lub 1 mały)
2 średnie ugotowane ziemniaki
1 puszka groszku konserwowego
1 jabłko
2 ogórki kiszone
1 niewielki por
2 łyżki majonezu
sól 
pieprz

Ugotowane warzywa pokroić w kostkę, pora na plasterki. Jabłko i ogórki obrać ze skórki i również pokroić w kostkę. Jajka obrać ze skorupek i pokroić w kostkę. Groszek odsączyć i dodać do warzyw i jajek. Dodać majonez, doprawić solą i pieprzem i wszystko wymieszać.

Jajka na "koszyczki" obrać ze skorupek. Z dłuższej strony odciąć: z jednej niewielki kawałek białka (tak, by jajko mogło samodzielnie stać), z drugiej taki kawałek, by dostać się do żółtka. Żółtka delikatnie wyjąć, by nie uszkodzić białka.

Odcięte kawałki białka i żółtka można wykorzystać np. do przygotowania pasty pieczarkowo-jajecznej.

Miejsca po żółtkach wyłożyć liśćmi sałaty (tak, by jej fragmenty wystawały na zewnątrz) i umieścić w nich sałatkę jarzynową. Z gałązek szczypiorku wykonać pałąki.



sobota, 2 lutego 2019

Club sandwich - przekąska idealna na karnawał

Club sandwich, czyli kanapka klubowa narodziła się w jednym z kubów w Nowym Jorku pod koniec XIX w. Pierwotnie były to tosty z kawałkami kurczaka przełożonego szynką serwowane na ciepło. Potem zaczęto dodawać boczek, a przez lata przepis był wielokrotnie modyfikowany. W składzie kanapki powinno się znaleźć mięso z drobiu (może być wędlina drobiowa), bekon, sałata i majonez, opcjonalnie także żółty ser, pomidor, ogórek i cebula. Można oczywiście także komponować własne wariacje inspirowane klasycznym club sandwichem (np. z dodatkiem pikantnych sosów, czy wersję wegetariańską tylko z serem). Kanapka podbiła świat jako przekąska idealnie sprawdzająca się w czasie imprez, nie tylko tanecznych. Ja po raz pierwszy jadłam ją... w zeszłym roku w Grecji. Serwowały ją niemal wszystkie bary przy plażach, często z dodatkiem frytek lub chipsów. 

Składniki na 1 kanapkę:

2 kromki pieczywa tostowego (użyłam tostów pełnoziarnistych)
2 liście sałaty
1 plasterek wędliny drobiowej (ewentualnie pokrojony w plasterki pieczony kurczak lub indyk)
1 plasterek żółtego sera
kilka plasterków ogórka
kilka plasterków pomidora
1 plasterek cebuli
majonez

patyczki do szaszłyków (krótkie)

Na obu kromkach pieczywa ułożyć sałatę, na jednej położyć wędlinę, a na drugiej ser. Obie posmarować majonezem. Każdą z kromek przekroić tak, by powstały trójkąty i złożyć je razem. Podwójny trójkąt z wędliną ułożyć na talerzu, na nim położyć pokrojone w plasterki warzywa, na nich zaś podwójny trójkąt z serem. Całość przebić patyczkiem do szaszłyków, żeby się nie rozpadła.


wtorek, 4 grudnia 2018

Szałot, czyli sałatka śląska

Jak co roku na Barbórkę porwałam się na kolejne danie kuchni śląskiej, tym razem na sałatkę o nazwie szałot. Z szałotem mam jednak pewien problem. Bo choć to nazwa sałatki śląskiej, to kryją się pod nią bardzo różne przepisy. Może bowiem oznaczać zwykłą sałatkę z gotowanych warzyw, sałatkę ziemniaczano-śledziową (czasem także z dodatkiem kiełbasy i skwarków) lub sałatkę wykorzystującą modrą (czerwoną) kapustę. Postanowiłam przygotować tzw. szałot ze śledziem, czyli wersję sałatki warzywnej z dodatkiem ryby, idealnie nadającą się także na jedno z dań Wieczerzy Wigilijnej.

Składniki:

3 płaty solonego śledzia 
3 ugotowane marchewki
2 ugotowane pietruszki
1/2 średniego ugotowanego selera (lub 1 mały)
2 średnie ugotowane ziemniaki
2 jajka ugotowane na twardo
2-3 ogórki kiszone
1 por
2 łyżki majonezu
sól 
pieprz

Śledzie dobrze wymoczyć (przez minimum 4 godz.), co jakiś czas zmieniając wodę, następnie pokroić w cienkie paski.

Ugotowane warzywa pokroić w kostkę, zaś pora w talarki. Ogórki obrać ze skórki i również pokroić w kostkę. Jajka obrać ze skorupek i pokroić w kostkę. Dodać pokrojone śledzie i majonez, doprawić solą i pieprzem i całość delikatnie wymieszać.

Sałatkę podawać schłodzoną.


sobota, 28 lipca 2018

Pikantna sałatka z żółtym serem i morelami

Lato lubię przede wszystkim za owoce. Po truskawkach i czereśniach przyszedł czas m.in. na moje ulubione morele. To jeden z najbardziej uniwersalnych owoców. Morele świetnie smakują świeże, można je suszyć, idealnie nadają się na dżemy, ale także jako dodatek do mięs i sałatek. Dziś polecam pikantną sałatkę z żółtym serem i morelami. Ser można zastąpić duszoną piersią z kurczaka i w tej wersji też smakuje wyśmienicie.

Składniki:

150 g żółtego sera
5-6 dojrzałych morel
1 puszka kukurydzy
1 papryczka chili

Sos:
1 łyżka jogurtu typu greckiego
1 łyżeczka majonezu
2 ząbki czosnku
sól
pieprz

Ser pokroić w kostkę. Morele umyć, usunąć pestki i także pokroić w kostkę. Papryczkę umyć, usunąć gniazda nasienne i posiekać. Wszystkie składniki połączyć.

Przygotować sos: do jogurtu dodać majonez oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, doprawić do smaku solą i pieprzem i wymieszać.

Dodać sos do sałatki i całość delikatnie wymieszać. Schłodzić przed podaniem.


wtorek, 12 czerwca 2018

Smażona feta z sezamem i miodem

W Polsce ser feta używany jest prawie wyłącznie jako składnik sałatek. W Grecji, skąd się wywodzi, ma o wiele więcej zastosowań i często spożywany jest na ciepło, najczęściej w potrawach zapiekanych w piecu lub na specjalnej patelni (saganaki). Jedną z dość popularnych przystawek jest natomiast feta smażona w sezamie z dodatkiem miodu. W restauracjach do smaku dodaje się także odrobinę lokalnego alkoholu, przeważnie ouzo lub rakomelo, stąd często w menu można tę potrawę znaleźć pod nazwą "feta rakomelo" (bez względu na gatunek użytego trunku). Jest to potrawa o tyle ciekawa i dla Polaków dość nietypowa, że łączy bardzo słony ser ze słodkim miodem, co jak się okazuje jest bardzo smacznym zestawieniem. Danie jest niezwykle proste i bez problemu można je zrobić w domu, także w polskich warunkach.

Składniki na 4 porcje:

4 x 150 g sera feta (w kawałku)
mąka
1 jajko
sezam (ok. 2 łyżki na 1 porcję)
4 łyżki nieskrystalizowanego miodu

oliwa z oliwek do smażenia

Ser obtoczyć z obu stron najpierw w mące, następnie w rozmąconym jajku, na końcu w sezamie. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu po kilka minut z każdej strony, do momentu, aż sezam się zrumieni.

Przełożyć ser na talerze i każdą porcję okrasić łyżką miodu.


poniedziałek, 26 marca 2018

Wokół świątecznego stołu: smażone białe kiełbaski

Gdy gotuję świąteczny żur, zawsze robię to na bazie dwóch rodzajów surowej białej kiełbasy: tradycyjnej, tej grubszej oraz cieńszej, którą często można kupić w postaci zrolowanej, spiętej drewnianym patyczkiem, żeby w czasie gotowania się nie rozpadła. Grubą kiełbasę kroję potem w plasterki i dodaję do zupy, natomiast cienką podsmażam na patelni grillowej i kładę na świątecznym stole. Nie dość, że ładnie wygląda, to jest naprawdę smaczna i na ciepło, i na zimno z dodatkiem chrzanu. 

Składniki:

1/2 kg białych zrolowanych kiełbasek
niewielka ilość smalcu do smażenia

Kiełbasę wykorzystać do ugotowania żurku, następnie ostudzić.

Patelnię grillową posmarować niewielką ilością smalcu i dobrze rozgrzać, po czym usmażyć na niej kiełbasę.

Można podawać jako ciepłą przystawkę lub na zimno, z dodatkiem chrzanu.



wtorek, 20 marca 2018

Wokół świątecznego stołu: faszerowane jajka z kawiorem

Faszerowane jajka to chyba moja ulubiona wielkanocna przystawka. Co roku robię nowe, z innymi dodatkami. Tym razem postanowiłam postawić na prostotę i przygotować jajka jedynie z dodatkiem kawioru. Są łatwe w wykonaniu, ale jednocześnie eleganckie. 

Składniki:

6 jajek
1 puszka rosyjskiego czerwonego kawioru (140 g)
1 łyżka majonezu
pieprz

Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać ze skorupek i przekroić na połówki. Delikatnie wyjąć żółtka i przełożyć je do miseczki. Rozgnieść widelcem, dodać do nich kawior, majonez i pieprz do smaku. Delikatnie wymieszać i przełożyć farsz w miejsca po żółtkach.


poniedziałek, 12 marca 2018

Wokół świątecznego stołu: wielkanocna sałatka warstwowa

W weekend zrobiło się naprawdę ciepło i wiosennie! Uświadomiłam też sobie, że do Wielkanocy zostały już tylko trzy tygodnie! To najwyższa pora, by zatroszczyć się o świąteczne menu! Obok jajek i pieczonych, domowych wędlin nie może zabraknąć też sałatek. Ta sałatka warstwowa idealnie nadaje się się na święta. Jest też niezwykle prosta w wykonaniu. 

Składniki:

1 słoiczek selera konserwowego (im ma jaśniejszy kolor, tym jest lepszy)
1 puszka kukurydzy
1 puszka groszku
1 por
5 jajek
20 dag żółtego sera
6 łyżek majonezu (najlepiej dekoracyjnego)
sól
pieprz

Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać ze skorupek i pokroić w drobną kostkę. Seler, kukurydzę i groszek odsączyć z zalewy. Pora pokroić na plasterki. Ser zetrzeć.

W przezroczystej salaterce ułożyć warstwami: seler, kukurydzę, połowę majonezu, por, jajka, drugą połowę majonezu i groszek. Całość posypać startym serem. Każdą warstwę doprawić do smaku solą i/lub pieprzem.

Schłodzić przed podaniem.




poniedziałek, 5 lutego 2018

Łódeczki z cykorii z łososiowym twarogiem

Pozostanę jeszcze w temacie przekąsek, wszak karnawał póki co się nie skończył! Cykoria to jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Wówczas, u schyłku PRL była niezwykle popularna. Wielu z warzyw, które dziś pojawiają się w mojej kuchni, nie było wówczas w powszechnej sprzedaży. Kto wtedy robił sałatki z rukoli, czy dodawał do sosów szalotkę? Moja mama z cykorii robiła surówki do obiadu, a pojedyncze listki, kształtem przypominające łódki, wkładała mi razem z kanapkami do torebki na drugie śniadanie. I to właśnie kształt liści powoduje, że jest to warzywo idealnie nadające się jako baza do wszelkiego rodzaju przekąsek. Można ułożyć na nich dosłownie wszystko. Ja najbardziej lubię wariant z twarogiem z rozmaitymi dodatkami, np. z łososiem i kaparami.

Składniki na kilkanaście łódek:

1 cykoria
20 dag twarogu półtłustego
10 dag wędzonego łososia 
4 łyżki kaparów
2-4 łyżki śmietany
sól
pieprz

Cykorię podzielić na pojedyncze listki, każdy dokładnie umyć i osuszyć. Twaróg rozgnieść widelcem, dodać pokrojoną w drobną kostkę rybę i kapary oraz śmietanę w odpowiedniej ilości. Twarożek powinien mieć konsystencję nadającą się do smarowania. Następnie doprawić do smaku solą i pieprzem i całość dokładnie wymieszać.

Cykorię ułożyć na talerzu i każdy z liści wypełnić twarogowym farszem.



Cykoria z twarożkiem nadaje się nie tylko jako przekąska karnawałowa, ale także na co dzień, jako składnik śniadania. Zamiast łososia do twarogu można dodać także np. szynkę, czy suszone pomidory, w zależności od preferencji smakowych.

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Grzanki z krewetkami i pastą z awokado

Do końca karnawału zostały zaledwie dwa tygodnie! Czasem mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach na balach bawią się już tylko dzieci. Jednak niezależnie od wieku podczas imprez tanecznych doskonale sprawdzają się rozmaite przekąski. Są lekkie i łatwo się nimi posilić pomiędzy kolejnymi tańcami. Zatem na tę końcówkę karnawału polecam przekąskę na ciepło - grzanki z krewetkami i pastą z awokado.

Składniki na 6-8 grzanek:

6-8 kromek bułki wrocławskiej
6-8 dużych krewetek
6-8 papryczek piri piri
3 ząbki czosnku
1 łyżka masła

Pasta z awokado:

1 dojrzałe awokado
50 g oscypka
sól
pieprz
1 łyżka masła

Przygotować pastę. Awokado umyć, przekroić na pół, wyjąć pestkę i łyżką delikatnie oddzielić miąższ od skóry. Dokładnie rozgnieść miąższ widelcem. Ser zetrzeć na tarce na drobnych oczkach. Dodać do awokado. Doprawić do smaku solą i pieprzem i dokładnie wymieszać.

Krewetki dokładnie oczyścić i osuszyć. Papryczki umyć. Czosnek obrać i pokroić na plasterki. Na patelni roztopić masło i usmażyć na nim krewetki wraz z czosnkiem i papryczkami (w całości, bez usuwania gniazd nasiennych i łodyżek, jeśli mają).

Z kromek bułki szklanką wciąć kółka i usmażyć je na patelni bez tłuszczu. Każdą grzankę posmarować pastą z awokado, następnie ułożyć krewetki, papryczki i czosnek. Podawać na ciepło.


poniedziałek, 11 grudnia 2017

Sałatka śledziowo-ziemniaczana

Kto tu zagląda, ten wie na pewno, że jestem entuzjastką śledzi i co roku, na Wigilię, staram się przygotowywać jakąś nową potrawę z tym gatunkiem ryby. Zazwyczaj są to różne warianty przystawek. W tym roku zamierzam moim gościom zaserwować sałatkę śledziową z dodatkiem ziemniaków i ogórków konserwowych. Zrobiłam ją wcześniej próbnie. Dostała atest pyszności od mojego męża, więc dzielę się przepisem.

Składniki:

5 solonych filetów ze śledzia
4 duże ziemniaki
5 dużych ogórków konserwowych
1 czerwona cebula
1 pęczek szczypioru od dymki
1 łyżka majonezu
sól
pieprz

Śledzie dobrze wymoczyć (przez minimum 4 godz.), co jakiś czas zmieniając wodę, następnie pokroić je na niewielkie kawałki.

Ziemniaki obrać, umyć i ugotować w osolonej wodzie, następnie odcedzić i ostudzić, po czym pokroić w kostkę wielkością zbliżoną do kawałków ryby.

Ogórki dobrze odsączyć i również pokroić w kostkę (mniejsze można pokroić na plasterki). Cebulę obrać i posiekać. Szczypior umyć i także posiekać.

Połączyć wszystkie składniki, dodać majonez, doprawić do smaku solą i pieprzem i całość delikatnie wymieszać. 

Sałatkę należy podawać schłodzoną.


poniedziałek, 20 listopada 2017

Sałatka z żółtym serem i ananasem

Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu sałatki, które kilka lat temu przeżywały prawdziwy boom, odchodzą powoli do lamusa. Coraz większą uwagę przywiązujemy do tego, co jemy, więc mniej chętnie sięgamy po żywność puszkową, a często właśnie taka wykorzystywana była jako składniki sałatek. Mniej używamy też produktów wysokokalorycznych, w tym majonezu. 

Ja sałatek robię zdecydowanie mniej, ale uważam, że są niezastąpione, kiedy przyjdą niezapowiedziani goście, bo często można je przygotować z tego, co ma się akurat w lodówce, a te z niewielką ilością składników robi się po prostu szybko. Ostatnio odświeżyłam kilka prawie zapomnianych już przepisów. Ten jest chyba najprostszy ze wszystkich.

Składniki:

1 dojrzały ananas (ewentualnie 1 puszka ananasa w puszce)
0,5 kg twardego żółtego sera
3 ząbki czosnku
majonez
sól
pieprz

Ananasa obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Ser pokroić w kostkę takiej samej wielkości. Majonez wymieszać z czosnkiem przeciśniętym przez praskę oraz solą i pieprzem. Dodać sos do pozostałych składników i dokładnie wymieszać. Schłodzić przed podaniem.


poniedziałek, 2 października 2017

Śledzie z prawdziwkami, czyli jak to się robi na Litwie

O mojej miłości do śledzi mogłabym opowiadać godzinami. Zawsze boleję nad tym, że polscy szefowie kuchni nie wykorzystują w pełni potencjału tej ryby, jak to robią chociażby Szwedzi. W Polsce śledzie najczęściej przybierają postać przystawki z rozmaitymi dodatkami, których lista ograniczona jest jedynie fantazją kucharza, zresztą mojej ulubionej przystawki. Zamawiam śledzie właściwie w każdej restauracji, jaką odwiedzam, dlatego niesamowicie ucieszyłam się, gdy znalazłam je w menu większości restauracji w Wilnie podczas mojej sierpniowej wizyty w stolicy Litwy. Jak to robią Litwini? W sumie podobnie jak u nas. Śledź, cebula, ziemniaki, z tą tylko różnicą, że w mojej rodzinie najczęściej podawało się ziemniaki gotowane, zaś na Litwie serwowano pieczone w mundurkach. Jednak całkowitą nowością były dla mnie prawdziwki (duszone lub marynowane) jako dodatek do ryby! Do tego jeszcze ćwikła lub kwaśna śmietana. Dla mnie rewelacja!

Wilno, restauracja Aula

A ponieważ już dawno nie widziałam w lasach takiej ilości grzybów, co w tym roku, postanowiłam uszczknąć nieco z moich zapasów na zimę i przywołać moje najsmaczniejsze wspomnienie z Litwy.

Składniki:

kilka dużych ziemniaków
250 g śledzi solonych
1-2 czerwone cebule
kilka niewielkich marynowanych prawdziwków
150 ml kwaśnej śmietany

Śledzie dobrze wymoczyć (przez minimum 4 godz.), co jakiś czas zmieniając wodę, następnie pokroić je w mniej więcej równe kwadraty.

Ziemniaki dokładnie umyć, osuszyć i upiec w piekarniku w mundurkach.

Cebulę obrać i pokroić na plasterki, grzyby przekroić wzdłuż na połówki.

Gorące ziemniaki pokroić na plasterki. Na każdym położyć plasterek cebuli, kawałek śledzia i połówkę grzyba. Podawać z łyżką kwaśnej śmietany.




niedziela, 17 września 2017

Śliwki faszerowane boczkiem zapiekane z kozim serem

Dostałam skrzynkę bardzo dojrzałych śliwek. Na oko ok. 10 kg! I właściwie do zjedzenia od zaraz. Na knedle się nie nadają, bo to odmiana większa niż klasyczna węgierka (niestety kompletnie nie znam się na gatunkach śliwek!). Zostają ciasta, kompoty i powidła. Ale czy tylko? Kto powiedział, że śliwki nadają się tylko do deserów? Suszonych przecież z powodzeniem używa się jako dodatku do dań z mięsem, choćby bigosu, czy do faszerowania schabu. A można zrobić odwrotnie i to śliwki nafaszerować, np. boczkiem. Uwielbiam wszelkiego rodzaju faszerowane warzywa i owoce, a dojrzałe śliwki idealnie się do tego nadają. Z dodatkiem boczku i rozmarynu będą miały nieco dziki charakter.

Składniki:

20 dużych fioletowych śliwek
20 dag wędzonego boczku
10 łyżek startego twardego koziego sera 
rozmaryn
sól
pieprz
1 łyżka oliwy

Śliwki umyć, osuszyć, przekroić na połówki i z każdej delikatnie wyjąć łyżeczką miąższ, uważając by nie uszkodzić skórki. Wydrążony miąższ pokroić w kostkę. Boczek także pokroić w kostkę i zrumienić na patelni bez dodatku tłuszczu, następnie dodać do miąższu ze śliwek. Całość doprawić do smaku solą, pieprzem i igiełkami rozmarynu. Przełożyć farsz do wydrążonych śliwek. Każą posypać startym serem. Ułożyć śliwki w nasmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym lub brytfannie i piec ok. 5-10 min. w temperaturze 180°C tak, by ser się roztopił, ale by owoce się nie rozpadły.



niedziela, 3 września 2017

Kepta duona, czyli litewskie grzanki z ciemnego chleba

Pierwszy raz jadłam je wiele lat temu, w czasie imprezy sylwestrowej u kolegi, w której uczestniczyli też jego znajomi Litwini. Grzanki przynieśli ze sobą jako litewską przekąskę. Zrobiły furrorę. Pamiętam, że wówczas podkreślali, że największe znaczenie ma chleb. Tamte zrobione były z oryginalnego chleba litewskiego, takiego na miodzie, z dodatkiem kminku. Gdy jednak, po powrocie z tegorocznego pobytu w Wilnie, przeglądałam w Internecie przepisy, w większości wykorzystywany był zwykły żytni chleb razowy.

Kepta duona to najpopularniejsza z litewskich przekąsek. Gotowe można kupić w paczkach w większości piekarni i sklepów spożywczych i głównie takie jedliśmy będąc na Litwie, jednak nie umywają się one do tych samodzielnie przygotowanych w domu!

Składniki:

1 bochenek razowego chleba żytniego 
1/2 - 1 l oleju
4 - 6 dużych ząbków czosnku
sól do smaku

ręczniki papierowe

Chleb pokroić na kromki i od każdej odkroić skórkę, następnie pokroić w paski o szerokości ok. 1-2 cm. Na patelni rozgrzać olej (musi być go tyle, by przykrył każdy kawałek chleba) do bardzo wysokiej temperatury (jak na frytki) i włożyć do niego kawałki chleba. Smażyć do momentu aż chleb będzie miał złotobrązowy kolor. Delikatnie wyjąć z oleju, odsączyć na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu, następnie przełożyć do miski i gdy grzanki są jeszcze gorące posolić oraz doprawić startym czosnkiem. Całość wymieszać. Można podawać na ciepło lub na zimno. Na Litwie grzanki serwowane są często ze startym wędzonym twarogiem, który bez problemu można kupić także w Polsce.




poniedziałek, 24 lipca 2017

Salată orientală, czyli rumuńska sałatka z ziemniaków i jajek

Salată orientală, czyli po prostu sałatka orientalna - pod tą nazwą nie kryje się wcale nic egzotycznego, a zupełnie swojska sałatka z ziemniaków, jajek i czerwonej cebuli o rumuńskim rodowodzie. Przepis przywiozłam w tym roku z... Grecji! Wszystko za sprawą naszych rumuńskich sąsiadów, z którymi przez niemal dwa tygodnie integrowaliśmy się przy grillu na pięknej wyspie Lefkadzie. Niestety nie umieli nam wyjaśnić, skąd pochodzi nazwa. Oni sami (w sumie trzy zaprzyjaźnione rodziny spędzające wspólnie wakacje) pochodzili z Klużu (Kluż-Napoka), serca Siedmiogrodu, gdzie przez wiele lat żyła bardzo duża społeczność niemiecka (Sasi), więc obecność ziemniaków nie powinna dziwić. Danie jest bardzo popularne w całym Siedmiogrodzie i każda gospodyni ma swoją własną recepturę. Gdy w poszukiwaniu informacji na temat pochodzenia sałatki przekopywałam się przez Internet, znalazłam mnóstwo przepisów i co ciekawe, w większości oprócz ziemniaków, jajek i cebuli były także oliwki. My zostaliśmy poczęstowani wersją bez oliwek, więc zamieszczam przepis w takiej postaci, w jakiej otrzymałam go od mojej nowej rumuńskiej znajomej.

Przygotowanie jest niezwykle proste, a sałatka z miejsca zdobyła serca naszych dzieci, które ochrzciły ją "rumuńskimi ziemniaczkami".

Składniki:

4 duże ziemniaki
5 jajek 
1 czerwona cebula
oliwa
sól
pieprz

Ziemniaki umyć i ugotować w mundurkach, następnie obrać i utłuc. Jajka ugotować na twardo, obrać ze skorupek i pokroić w drobną kostkę. Cebulę obrać i pokroić w półplasterki. W naczyniu ułożyć warstwami ziemniaki, jajka i cebulę. Każdą taką warstwę posolić, popieprzyć i skropić oliwą. Gdy ułożona zostanie ostatnia warstwa, całość delikatnie wymieszać.

Sałatka doskonale sprawdza się jako dodatek do dań mięsnych i wówczas składniki mogą być ciepłe lub jako samodzielna przystawka i wtedy należy podawać ją schłodzoną.


czwartek, 1 czerwca 2017

Parówki w cieście francuskim (błyskawiczne)

Kilka lat temu spędzaliśmy wakacje na jednej z greckich wysp. W drodze na plażę zaglądaliśmy do maleńkiej lokalnej piekarni, żeby kupić bułeczki na drugie śniadanie. Ja wybierałam na ogół ciastko ze szpinakiem i fetą, a dzieci upodobały sobie szczególnie parówki w cieście filo. Wiem, że parówki nie są najzdrowszą przekąską dla dzieci, jednak na wakacjach nieco mniej restrykcyjnie podchodzi się do tego, co się je. Podobnie w Dzień Dziecka, szczególnie, że takie parówki można prosto, z gotowych półproduktów, zrobić w domu. Użyłam tylko łatwiej dostępnego na naszym rynku ciasta francuskiego, bardzo podobnego do ciasta filo.

Składniki:

1 opakowanie mrożonego ciasta francuskiego
8 parówek
8 plasterków żółtego sera
8 plasterków wędzonego boczku

Ciasto rozmrozić i pokroić na prostokąty o długości parówki i szerokości ok. 6-7 cm. Każdą parówkę zawinąć w plasterek sera i plasterek boczku, następnie w ciasto. Ułożyć na blasze na papierze do pieczenia. Piec ok. 30 min. w piekarniku nagrzanym do 180°C. Można jeść na ciepło lub na zimno.


wtorek, 11 kwietnia 2017

Wokół świątecznego stołu: łatwa sałatka z jajkami na Wielkanoc

Większość świątecznych potraw jest dość pracochłonna, choćby pasztety, czy jajka wypełnione rozmaitymi rodzajami farszów. Do najłatwiejszych i wymagających najmniej pracy należą sałatki. Dziś proponuję wyjątkowo prostą, wykorzystującą gotowe składniki, ale oczywiście z jajkami, których na wielkanocnym stole nie może zabraknąć.

Składniki:

5 jajek na twardo
1 puszka tuńczyka w kawałkach w sosie własnym
1 puszka kukurydzy
1 por
1/2 jabłka
2 łyżki majonezu
sól
pieprz

rzeżucha lub kiełki do przybrania

Jajka pokroić w kostkę. Tuńczyka i kukurydzę odsączyć. Pora umyć, osuszyć i pokroić na plasterki. Jabłko umyć, obrać i pokroić w drobną kostkę. Włożyć wszystkie składniki do miski, dodać majonez oraz sól i pieprz do smaku i całość dokładnie wymieszać. Przełożyć do salaterki. Przed podaniem ozdobić rzeżuchą lub kiełkami.


wtorek, 4 kwietnia 2017

Wokół świątecznego stołu: faszerowane jajka w stylu śródziemnomorskim

Z jajkami jest trochę tak jak... ze śledziami. Na każdą Wigilię Bożego Narodzenia staram się przygotować jakąś nową przystawkę ze śledzi, a z kolei na Wielkanoc próbuję wykreować kolejną odsłonę jajek faszerowanych. Nie jest łatwo, bo często mam wrażenie, że wszystko już wcześniej było. Czasem jednak pomysły przychodzą do głowy bardzo spontanicznie. Uwielbiam kuchnię śródziemnomorską i zawsze staram się mieć w lodówce jakieś składniki do przygotowywania dań z tego regionu, choćby słoik oliwek, czy suszonych pomidorów. Okazuje się, że doskonale komponują się także z jajkami!

Składniki:

6 jajek
6 łyżek startego parmezanu
kilka suszonych pomidorów marynowanych w oleju
12-15 czarnych oliwek
suszone oregano
sól
pieprz
2 łyżki oleju spod pomidorów

listki świeżej mięty lub bazylii do przybrania

Jaja ugotować na twardo. Gdy ostygną, obrać ze skorupek i przekroić na połówki. Do miseczki przełożyć żółtka ze wszystkich jajek i rozgnieść je widelcem. Dodać parmezan. Pomidory odsączyć z oliwy i drobno posiekać. Oliwki pokroić w plasterki. Dodać warzywa do jajek i sera. Całość doprawić do smaku oregano, solą i pieprzem. Stopniowo dodawać olej, dokładnie mieszając wszystkie składniki. Farsz nie może być zbyt suchy, ale też nie powinien być zbyt mocno nasączony tłuszczem, więc ilość dodanego oleju zależy w dużej mierze od wielkości żółtek oraz ilości dodanych kawałków pomidorów.

Farszem wypełnić miejsca po żółtkach. Każde jajko ozdobić miętą lub bazylią.